Większość akcji przez Naniego i Clichy wygląda jak marionetka. Ogólnie słaby mecz lewej strony, prawej też niemal nie widać. Jak na razie Arsenal mnie rozczarowuje, spodziewałem się, mimo wszystko, lepszej gry.
Ps. Słyszeć jak Holendrzy czytają nazwisko Szczęsnego - bezcenne.


