Po przerwie trochę lepiej graliśmy, dłużej utrzymywaliśmy się przy piłce, ale okazji nie było. Fatalna gra w środku pola i żenująca gra w powietrzu. Chyba z 90% główek nasi przegrali
Karny to jakaś kpina. Clichy się podpierał na ręce i Nani w tę rękę kopnął piłkę
Co mi się jeszcze nie podobało u Webba - Clichy lekko odepchnął Naniego i wolny na wysokości pola karnego, ale jak Rio poharatał Sagne, to już gwizdka nie użył ...



