Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Awatar użytkownika
majer13
Kapitan
Kapitan
Posty: 2927
Rejestracja: 05 cze 2006, 19:57
Reputacja: 53
Lokalizacja: Miasto know - how !

Re: Man Utd- Arsenal (13.12.2010)

Post autor: majer13 » 13 gru 2010, 23:20

Zwycięstwo cieszy ale jest oczywiście parę zastrzeżeń.

Evra czasami bardzo nerwowo i zawsze gdy dochodziło do jakiś sytuacji stykowych po jego stronie to drżałem na potęgę. Rooney niby aktywny, walczył ale jest jeszcze bez tego błysku dzięki któremu był najlepszym napadziorem w PL.

Na bardzo duży plus dla mnie środek obrony, Anderson i Raffael. Bałem się że mając na swojej stronie Clichego, AA i być może Nasriego schodzącego na lewe skrzydło będziemy mieli przesrane w tym sektorze boiska (jeszcze pomyśleć że Nani biegał po tej stronie). Brazylijczyk zagrał jednak bardzo dobrze i nie zadość że pewny w obronie to bardzo fajnie się podłączał.

Zdziwiły mnie trochę zmiany a w sumie ich brak. Giggs za Andersona :?: Dla mnie małe nieporozumienie - szczególnie się zdenerwowałem kiedy Giggs poszedł rajdem stracił piłkę i nie cofnął dupy do obrony - nie można tak robić jako zmiennik który ma dodać świeżości i nowych sił w obronie. Można było spokojnie jeszcze Berbe wpuścić - jego umiejętności techniczne i przytrzymanie piłki mogłoby się przydać - szczególnie przy strzale karnego czy lobowaniu Wojtka.

Ten karny to dla mnie parodia ... Jak można walić z całej siły w środek bramki :?: Nie ogarnąłem tego zupełnie.

PS Jak VdS robił zwód w polu karnym (lewą nogą) to myślałem że kopnę w kalendarz :o

EDIT:
fieldy pisze:Karny to jakaś kpina. Clichy się podpierał na ręce i Nani w tę rękę kopnął piłkę :roll:
Sam czekam na jakis porządny link żeby jeszcze raz zobaczyć czy był tam delikatny ruch ( przy jakimś uślizgu) czy Francuz się tylko podpierał i został nastrzelony (choć w sumie to przeszkodziło Naniemu w kontynuowaniu akcji z której mogło być duże zagrożenie i dlatego gwizdnął)

Wróć do „Wracając Do Meritum”