Mazembe, afrykański zespół awansował do finału klubowych mistrzostw świata, pokonali dwa zero brazylijski Internacional. Pierwsza bramka świetna, druga na konto Renana (aż dziw że zagrał o.O). Z tego co pamiętam wcześniej wyeliminowali Pachucę też. Byłby jaja jak w finale jeszcze pokonali Inter
Miła niespodzianka póki co.



