Bo ten ich atrybut nie ma nic do rzeczy. Tak samo miałem w FM 2010, chciałem zrezygnować z rozmów motywacyjnych bo jestem w tym słaby, ale zatrudnienie asystenta z dwudziestką pokazało, że wcale taki słaby nie jestem:)bartbuks pisze:Zatrudniłem asystenta. Na jego wybór wpłynął fakt, że miał idealne atrybuty, które miały umożliwić mi rezygnację z rozmów motywacyjnych. Niestety po kilku meczach zauważyłem, że mój asystent pierdoli od rzeczy i raczej nie działa to na piłkarzy motywująco.



