Kontrakt Cassano nie został rozwiązany, a zawodnikowi upierniczono pensję o połowę. Dla Milanu to raczej zła wiadomość, bo trzeba będzie coś zapłacić. Dobra dobra pozostaje taka, że Milan nie będzie musiał płacić za niego 15 czy 20 jak by to było przed aferą, a myślę jakieś 5-10. Zawsze to jakaś oszczędność, choć nie taka, jakiej można było oczekiwać.
Inna sprawa, że skoro Milan na stałe zarzucił 4-3-3 to zamiast Cassano lepiej by było dla Milanu zainwestować w ofensywnego pomocnika. Antek to wszechstronny piłkarz i jako ofensywny pomocnik sobie poradzi całkiem dobrze (w szczególności jeśli będzie zbiegał do lewej strony), ale to też naturalny lider w ofensywie, który lubi drygować grą zespołu z piłką przy nodze, jak to się będzie układało w zdominowanym przez Zlatana ataku Milanu nie wiem. Ronaldinho taki układ na dobre raczej nie wyszedł. Może Milan potrzebuje by na w ataku nie artyzmu a rzemieślnika?


