gienio, skup się.
Gdzie w moim poprzednim poście widzisz krytykę pod adresem Roy'a? Napisałem jedynie, że dzieci, które miały darmowy wstęp na mecz, pewnie były wkurwione (chociaż słowo "rozczarowane" jednak lepiej tutaj pasuje), bo Torres i Reina, zgodnie z wypowiedzią Hodgsona, mieli zagrać od pierwszej minuty, a na boisko nie weszli nawet z ławki rezerwowych. Gdzie Ty tu widzisz jakąkolwiek krytykę?
Naucz się czytać ze zrozumieniem, a później pisz jak to ciężko zadowolić polskiego kibica.



