Ja bym to raczej powiedział, że miał większe ambicję tj. chciał grać bo czuł, że stać go na grę w pierwszej jedenastce - niekoniecznie w Milanie, ale w Romie się spełnia, jest ważnym graczem i strzela bramki.Co prawda Roma nie ma aż takich szans jak ACM w walce o Scudetto, ale również grają w LM gdzie również gra.Ja mu życzę powodzenia bo cenię go jako zawodnika i podoba mi się jego styl gry.Wilmore pisze:Tak jest, tylko brak mu było charakteru, żeby pogodzić się z numerem dwa w Milanie, choć przecież trochę by grał. Niby rozumiem jego motywację, bo przy takich napastnikach Interu i Juventusu mógł się spokojnie spodziewać, że w Romie będzie należał do czołówki ligi, ale jednak od piłkarzy związanych z Milanem od lat oczekuję czegoś więcej.
Francefootball podał, że przedłużono umowę z Pippo o sezon i Gallani liczy, że wróci do pełni sprawności.Lojalna postawa i oby tak było.
Dalej, kolejna sprawa to odniesienie się Costacurty do sprawy Maldiniego i Gourcuffa.Ex- Milanista ma w miarę podobne zdanie do Maldiniego i twierdzi, że cała zaistniała sytuacja jest błędem Francuza zarzucając mu, że nie poczuł ducha Milanu, nie miał zbyt ochoty na otworzenie się i kiedy przychodził do Milanu to była dla niego zabawa, a nie o to chodziło.



