Chelsea-Kopenhaga
Słyszałem już masę komentarzy na temat tego, że Chelsea trafiła na najłatwiejszego rywala i wygra z zamkniętymi oczami. A guzik prawda. Patrzę właśnie na tabelę duńskiej ligi i co widzę? Kopenhaga rozegrała 19 spotkań i ani jednego nie przegrała! Patrzę na mój ulubiony klub i co widzę? Kryzys, jakiego nie było od lat, porażka goni porażkę. Jeżeli oba zespoły utrzymają swoją dyspozycję (czego nie życzę Chelsea), to kto wie, czy Kopenhaga nie awansuje dalej...



