To nie ma na dziś żadnego znaczenia, bo wtedy Milan grał na Ronaldinho i wszyscy trzymali kciuki, żeby ten coś wymyślił, w obronie czy pomocy nie było kompletnie żadnego pomysłu na grę. Dziś jest, lepszy czy gorszy, ale jakiś jest, po sezonie ocenimy, czy się sprawdza. Patrząc na to, jak pomoc zagrała z Realem, to jestem optymistą co do tego dwumeczu, choć wolałbym się skupić na lidze prędko, bo w LM i tak nic nie osiągniemy i wolę odpaść po dwóch remisach z Kogutami, niż kolejnym pogromie z ManU dajmy na to.Przypomne co było rok temu z MU, Nani z Parkiem zagrali słabo ale wystarczyło wejscie Valenci na skrzydło i już wszystko pękało w obronie Milanu bo boczny obronca nie miał asekuracji i nie wytrzymał z szybszym graczem.



