Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
brylancik
Oleguer Fan
Posty: 1974
Rejestracja: 18 kwie 2006, 13:34
Reputacja: 0
Lokalizacja: Valencia

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: brylancik » 23 gru 2010, 14:34

A ja się w zupełności nie zgadzam. Coś takiego to można by ewentualnie powiedzieć o Higuainie, ale o Benzemie nie. Co prawda jest straszliwie chimeryczny, ale mówienie że radzi sobie tylko z kelnerami jest mocno na wyrost. Ja sam zacząłem go uważać za zawodnika z niesamowitym potencjałem po meczu z Manchesterem, kiedy rozegrał świetne zawody (jeszcze w barwach Lyonu), a chyba obrońców Manchesteru nie uważamy za kelnerów. Poza tym chyba najlepsze spotkanie w zeszłym sezonie rozegrał z Valencią na Mestalla. Strzelił też bramkę na San Siro. Gość po prostu nie potrafi ustabilizować równej wysokiej formy. No i ja dalej się będę upierał że nie jest to typowa dziewiątka w typie Higuaina tylko bardziej cofnięty napastnik, który lubi schodzić do skrzydła i rozgrywać akcje z głębi pola. W Lyonie najlepszy swój sezon rozegrał kiedy grał w ataku razem z Fredem (przedostatni sezon), a kiedy grał jako jedyny środkowy to już nie było tak fajnie (ostatni sezon w Olympique). Wczoraj jednak zagrał świetne zawody (3 bramki i dwie asysty) i za to należą mu się brawa.

A to że potrzebujemy kolejnego środkowego napastnika to inna kwestia. Po prostu nie możemy rozegrać całego sezony, grając na trzech frontach, tylko z trzema napastnikami. Fajnie, że Kaka wraca bo na pewno się przyda w drugiej części sezonu. Liczę że Lady Gago też pomoże w odciążeniu Xabiego Alonso, bo presezon miał świetny.

Wróć do „Hiszpania”