a co Robinho gra taki szał? W pierwszych 10 kolejkach wyszło mu chyba tylko spotkanie z Napoli, a tak potykał się o własne nogi. Teraz gra całkiem dobrze (choć nie zawsze bo ostatni mecz był w jego wykonaniu fatalny), ale do najmocniejszych napastników ligi mu moim zdaniem jednak w dalszym ciągu brakuje, a przecież facet kosztował już naprawdę sporo i co najważniejsze zarabia 4 bańki (czy nawet więcej). Koszt transferu był naprawdę spory i Robinho aż tak dobrze nie gra, by można było mówić, że się w pełni spłaca.
Jak wróci Pato i przyjdzie Cassano, to Robson będzie zmiennikiem zarabiającym więcej niż ktokolwiek w JUVE z wyjątkiem Buffona. Powiedzcie mi, że to nie jest zbędna rozrzutność i że nie dało się tak dużej kasy wydać mądrzej.


