Niema się co oszukiwać - jesteśmy od kilku lat dzięki "łysym karkom w dresach" uważani za klubowych kibiców 3 kategorii. Nie tak dawno na BBC pokazano materiał o polskich kibicach którzy "przyjmować" będą na swoim terenie podczas Euro 2012 kibiców z innych krajów i nie otrzymaliśmy dobrej noty. Przykro też wspomnieć, ale czytając również informacje odnośnie naszych kibiców na niemieckojęzycznych stronach obraz polskiego kibica klubowego jawi się w niezbyt kolorowych barwach. Ostatnio wydarzenia szeroko rozpisane w prasie niemieckiej nie wróżą nam najlepiej (mimo zachwalających opinii o kibicach Lecha Poznań z wyjazdów ich kibiców do Pragi lub Manchesteru). Uważani jesteśmy choćby za rasistów - przytoczono dosyć obszernie opisy m.in.kibiców Lechii Gdańsk, Legii Warszawa, Resovii Rzeszów czy też Śląska Wrocław. Poza tym w bardzo relatywnym języku przetłumaczono na Niemiecki opisy kiboli z forum www.szalikowcy.com. Nie jest dobrze. Autorzy twierdzą jednak, że same kluby powoli zauważają problem tego całego szamba i starają się wyplenić dzięki samym kibicom "ferment kibolski" ze swoich obiektów, bo chodzi o to, by dotrzeć do "normalnych" kibiców i uodpornić ich, by nie ulegali rasistowskim okrzykom, często inspirowanym przez bardzo małą grupę troglodytów i neandertalczyków w dresach. Prawdziwy test pokażemy podczas Euro 2012.
(ZAPRASZAM SERDECZNIE NA MOJEGO BLOGA)



