W Hiszpanii w zasadzie od 20 lat panował duopol Barcy i Realu plus ktoś 3. Najbardzej wyrównana sytuacja była na początku 21 wieku, gdy oprócz Barcy i Realu było bardzo sile Deportivo i Walencja. Kilka lat temu tym trzecim była właśnie Sevilla
Pomijając Barce i Real reszta drużyn jest niedofinansowana, albo marnotrawi kasę jak Atletico czy Valencia, i nie chodzi tylko o wpływy z transmisji, chociaż one są dzielone niezdrowo i warto by to zmienić
Prawda jest taka, że coby sie nie działo, to Barca i Real nie utoną bo reprezentują dwa największe gospodarcze i metropolitalne ośrodki w kraju. Tym trzecim powinna być Valencja, ale im cały czas coś nie wychodzi.



