Znam tą sprawę. Kiedyś pomagając RH w przeprowadzce z jego mieszkania do domu opowiadał mi o tym przez kilka godzin. To co napisane zostało w w/w artykule jest kropelką. Do tego doszło jeszcze tysiące innych spraw. Jedno trzeba RH przyznać - po jego odejściu PN stoczyła się w przepaść. Gdyby wziąć pod uwagę tylko tą sprawę, to można napisać z tego niezłą książkę. Działo się tam wtedy, działo. Pewnym osobom RH nie pasował, choć "profesjonalizm" to zbyt słabe słowo, aby określić jego pracę.



