No wiesz. Ja tu mieszkam od 2005 roku i jest ok. Czasami jak sobie idę z nocnego spaceru latem, to siedzą chłopaki na ławeczkach i bawią się w najlepsze, ale nie jest to jakieś chamstwo. Z własnego doświadczenia wiem (tzn. znam) gorszych popaprańców z Woli, którzy potrafią ganiać się z deskami po osiedlu, wrzucać kumpli do śmietników, wypić po 3 piwa i zrobić miedzy sobą ustawkę. Tutaj nie zaznałem takich przygódBienias pisze:Yelonky spokojne?



