Możemy mówić o dużym szczęściu, bo to graliśmy dzisiaj naprawdę ciężko się oglądało. Wystawianie Garego to od dłuższego czasu samobójstwo. Dzisiaj uratował go sędzia, bo karny był ewidentny i tu nie ma o czym dyskutować. O Obertanie napisaliście już wszystko. Ale od niego nie oczekuję niczego, co innego od reszty zawodników. Chyba tylko Roo się wyróżniał, no i może Vidic. Do Kuszczaka przyczepić się nie można, ale też nie miał jakichś świetnych interwencji. Pozostali wyglądali jakby byli na porządnym kacu po sylwestrowej imprezie. Ja pewnie dzisiaj wyglądałbym jeszcze gorzej na boisku, ale od piłkarzy United należy wymagać najwyższego profesjonalizmu, a niektórzy uznali, że ten mecz sobie przetruchtają. Szkoda gadać, lepiej o tym spotkaniu zapomnieć i cieszyć się, że mimo takiego stylu udało się wygrać.
E: btw, Danny strzela kolejnego gola dla Sunderlandu



