Szkoda mi Liverpoolu. Zeszły sezon równie koszmarny jak w JUVE, więc wiem co fani The Reds przeżywali. JUVE się całkiem sprawnie otrząsnął, a Liverpool grzęźnie w tym bagnie coraz głębiej. Dziś wyglądało to od pewnego momentu naprawdę dobrze, wydawało się, ze wejście Gerrarda przyniesie gola, bo zaczęły się pojawiać jakieś dobrzy wyprowadzone piłki czy okazje. Skończyło się na kolejnym źle bronionym wolnym i golu dla Boltonu, który inaczej w tym meczu zrobić coś na połowie rywala nie potrafi.
A pozostałości po Torresie szkoda oglądać. Damian myślisz, że on się jeszcze otrząśnie w Liverpoolu, bo jak się na to patrzę, to zaczynam myśleć, że Fernando może pomóc tylko zmiana otoczenia.


