Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Duch
Entuzjasta Kraftu
Entuzjasta Kraftu
Posty: 9212
Rejestracja: 12 sie 2005, 10:26
Reputacja: 196
Lokalizacja: z Tych najlepszych

Re: Arsenal FC (zbiorczy)

Post autor: Duch » 02 sty 2011, 12:33

Magnum pisze:Manchester to naprawdę frajerzy skoro tylko jedną bramkę wsadzili. My jesteśmy frajerami że tylko 3. Birmingham był fatalny, to powinno się skończyć co najmniej piąteczką.
Widzę, że wśród kibiców jakaś dziwna euforia zapanowała :roll: Kamil ma w tym przypadku 100 proc. racji bo Birmingham należał się karny za rękę Robina a i ładną setkę zmarnowali jeszcze w pierwszej połowie. W drugiej połowie nasza przewaga była już zdecydowana, ale tu też trzeba pamiętać, że Blues grali dokładnie tym samym składem co z Manchesterem kilkadziesiąt godzin wcześniej. To musiało się odbić na ich grze, a u nas większość piłkarzy miała znacznie większą przerwą i mogła się zregenerować. Ten wolny, po którym Robin zdobył gola też dość wątpliwy z tego co pamiętam. No i oczywiście karnego dla nas też nie gwizdnęli z rękę, więc powiedzmy, że się wyrównało :P

Wygraliśmy 3:0 i trzeba się cieszyć, bo to efektowna wygrana wywieziona z ciężkiego terenu. Równanie tego meczu do Brimingham-United IMO całkowicie mija się z celem. Bo niby co to ma udowodnić?

Swoją drogą błędów sędziów w ostatnich dniach jakby więcej. Może obżarstwo i picie w święta rzuciło się na ich formę :think:

Co do samego meczu. Widać, że z Robinem (nawet nie w pełni formy) i Ceskiem to jednak całkiem inna gra jest. Alex i Jacek zapieprzają w tyłach aż miło i dlatego mamy nieco więcej luzy w ofensywie. Theo wczoraj słabiej, ale trzeba dawać mu szansę.

Wróć do „Anglia”