Re: Polscy kibice

Awatar użytkownika
Unista
Pierwszy Skład
Pierwszy Skład
Posty: 437
Rejestracja: 22 lut 2009, 18:21
Reputacja: 0

Re: Polscy kibice

Post autor: Unista » 02 sty 2011, 15:25

Nie chodzi o burdy, ale żeby była taka atmosfera to muszą ją robić fanatycy, a w Grecji burdy teraz to codzienność i to na wszystkim gdzie lata jakakolwiek piłka.

Frekwencja to ostatni czynnik kibicowski a nie najważniejszy. Liczby się liczą, ale te w młynach i na wyjazdach. Najlepszy przykład w Europie to Hiszpania. 28 tys. widzów na mecz a obecnie kibicowski ogon Europy. Nie wiem czy miałby ktoś czelność powiedzieć, że są lepszymi kibicami od Serbów, Greków, Rosjan, daleko im do Szwedów, Szwajcarów, Duńczyków! Frekwencja to ma znaczenie jak w Argentynie przychodzi 20 tys. widzów na mecz i to są zakręceni ludzie. Tam młyny najwiekszych ekipp mają po 10-20 tys. ludzi. Kolejne porównanie Holandia - Francja. Francja wygrywa ledwie tysiącem widzów, ale jak przebija Holendrów oprawami, pirotechniką, dopingiem? Holendrzy bardziej, podobnie jak Anglicy są zajawieni na hooligans. A żeby ocenić kibicowsko to trzeba brać wszystko - liczby młynów i wyjazdów (Polska wypada bardzo dobrze, szczególnie w tej drugiej klasyfikacji), ultras - oprawy (jesteśmy w czołówce, nie powiem, że najlepsi bo poziom jest bardzo wyrównany, ale czołówka), doping (jeszcze niedawno słabo, ale kiedy zaczęły u nas wchodzić na trybuny przyśpiewki z zachodu, z bałkanów, z krajów latynoskich zrobiliśmy wielki postęp, dziś doping np. Lecha jest na poziomie tych najlepszych), hooligans (tu zawsze byliśmy w czołówce) i dopiero na końcu frekwencja (było słabo, będzie lepiej).
Gdyby wziąć pod uwagę wszystko co się da to pewnie najlepiej wypadną Niemcy. Chuligańsko się trzymają, oprawy wysoki poziom, w tym coraz częściej piro, doping bardzo dobry, młyny spore, frekwencja miażdżąca. Tylko, że klimat niszczy komercja tak jak na Bayernie. ;( Włochy, ojczyzna ultras, tam ultrasów miał/ma każdy klub do 4,5 ligi jak nigdzie na świecie, ale władze piłkarskie i krajowe zabijają kulturę futbolową. Dziś Włosi przez to wypadają z czołówki.
Poza tym jeszcze poziom sportowy. Ile ludzi chodziłoby na mecze w Hiszpanii gdyby mieli poziom wielu innych krajów? Najwięksi fanatycy po Argentynie to Indonezja. Bez dwóch zdań. Na ligę chodzi średnio po 12 tys, a chodziłoby więcej gdyby lepsze obiekty największych klubów... ale te 12 tys. widzów na mecz stanowią niemal sami fanatycy. Nie ma czegoś takiego jak osoba przychodząca na mecz - oglądacz futbolu. W takiej Tajlandii jak się zajawiają na kibicowanie. Dwa lata temu liga była w gruzach, teraz grupy kibiców są niemal przy każdym klubie, a te czołowe zaczynają wprowadzać piro na stadiony, a ostatnio nawet dochodzi do zamieszek jak ta na Sisaket, gdzie kibic wleciał na boisko na sędziego z bronią.

Straszą polskimi kibicami na zachodzie? Tylko kogo straszą? Bo kibice z Anglii, Niemiec, Holandii tylko czekają z radością aby się tu pojawić. :D Zapytam się czym my się różnimy od Francji? Gdzie na trybunach dzieje się to samo co tu? Już nie mówiąc o całej Europie od nas na wschód i południe? Czym się różnimy od Szwedów? Rosją też będą straszyć, Brazylią tez będą straszyć. Katarem nawet będą straszyć. Wszystkie kraje arabskie to rasiści - antysemci. :lol: RPA też straszyli, jak nie kibolami, bo ci tam tylko trąbią w vuvuzele, to licznymi przestępcami, którzy mordowali i napadali na ulicach. Dla szmatławców wszędzie jest niebezpiecznie i źle.

Wróć do „Polska”