Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
niente
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 258
Rejestracja: 07 lis 2010, 17:56
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: niente » 02 sty 2011, 16:57

A przy golu dla Birmingham asystent poszedł na piwo ? Nie dać ewidentnego buraka, a następnie w końcówce nie zauważyć co najmniej dwóch przewinień Zigica (faul i ręka) to jest kpina.
Załóżmy, że się z Tobą zgodzę. I żeby nie było, że coś porównuję, to powiem, że podoba sytuacja miała miejsce dzisiaj w meczu Chelsea-AV, gdzie Heskey zdobył bramkę mając rękę na plecach Brumy. Trzeba zrozumieć, że w Anglii po prostu takich fauli się nie gwiżdże i już. Bruma wiadomo, młody niedoświadczony to od razu się przewrócił i chciał faul. Ale Ferdinand? Po nim spodziewałem się raczej męskiej walki...
Ja pierdu. Ty chyba sam nie wierzysz w to co mówisz. Znaczy się nie można mieć pretensji do arbitra bo to nie robot ? :lol: Najlepiej podziękujmy mu za to, że w ogóle raczył śedziować mecz :lol:
Nie błaznuj. Pretensje a kradzież, oszustwo, to dwie inne sprawy.
Tak. Najlepiej strzelić 5 bramek i modlić się, żeby sędzia nie dał rywalom tyle samo :lol: A jak da to co wtedy? "Zrobiliście za mało, żeby wygrać. Mogliście strzelić 6" :lol:
Ale o czym ty w ogóle mówisz? Nie sprowadzaj dyskusji do jakiejś totalnej abstrakcji. Decyzja sędziego jest niepodważalna. I koniec. Każdy mecz można wygrać. Jeżeli się tego nie robi, to znaczy, że zrobiło się za mało, aby to osiągnąć.
A gdzie tak napisałem? Mówię, że należy wziąć to pod uwagę czego ty nie czynisz, określając nasz występ jako fatalny i sugerujac, że sami sobie jesteśmy winni bo gdybyśmy im włożyli 7 goli to by nam żadne błędy sędziowskie nie przeszkodziły. Chociaż pewnie jakbyśmy im tyle włożyli, a sędzie by się zauważył trzech fauli przy golach, 2 spalonych i 2 "handbolów" to byś pewnie napisał, ze trzeba było włożyć im 10 to by żadne błędy nam nie przeszkodziły.
Ja nie uważam, że w drugiej połowie zagraliście źle. Rzeczywiście, zrobiliście wiele, żeby to spotkanie wygrać.
Jak Ty chcesz dyskutować, skoro nie czytasz tego, co ja piszę?
To, że nawet Barcelona najbardziej efektowniej grający zespół na świecie, grając co 2 dni nie byłaby w stanie każdego rozbijać po 8-1.
A to masz jakieś dowody na potwierdzenie swojej tezy?
To jakaś prowokacja? Naskoczenie na plecy zawodnika, zagranie do zawodnika na pozycji spalonej ręką nazywasz szarpaninami? Nie no to musi być jakiś zart.
Raczej zwyczajne pytanie, na które nie odpowiedziałeś.

Wróć do „Anglia”