Załóżmy, że się z Tobą zgodzę. I żeby nie było, że coś porównuję, to powiem, że podoba sytuacja miała miejsce dzisiaj w meczu Chelsea-AV, gdzie Heskey zdobył bramkę mając rękę na plecach Brumy. Trzeba zrozumieć, że w Anglii po prostu takich fauli się nie gwiżdże i już. Bruma wiadomo, młody niedoświadczony to od razu się przewrócił i chciał faul. Ale Ferdinand? Po nim spodziewałem się raczej męskiej walki...A przy golu dla Birmingham asystent poszedł na piwo ? Nie dać ewidentnego buraka, a następnie w końcówce nie zauważyć co najmniej dwóch przewinień Zigica (faul i ręka) to jest kpina.
Nie błaznuj. Pretensje a kradzież, oszustwo, to dwie inne sprawy.Ja pierdu. Ty chyba sam nie wierzysz w to co mówisz. Znaczy się nie można mieć pretensji do arbitra bo to nie robot ?Najlepiej podziękujmy mu za to, że w ogóle raczył śedziować mecz
![]()
Ale o czym ty w ogóle mówisz? Nie sprowadzaj dyskusji do jakiejś totalnej abstrakcji. Decyzja sędziego jest niepodważalna. I koniec. Każdy mecz można wygrać. Jeżeli się tego nie robi, to znaczy, że zrobiło się za mało, aby to osiągnąć.Tak. Najlepiej strzelić 5 bramek i modlić się, żeby sędzia nie dał rywalom tyle samoA jak da to co wtedy? "Zrobiliście za mało, żeby wygrać. Mogliście strzelić 6"
A gdzie tak napisałem? Mówię, że należy wziąć to pod uwagę czego ty nie czynisz, określając nasz występ jako fatalny i sugerujac, że sami sobie jesteśmy winni bo gdybyśmy im włożyli 7 goli to by nam żadne błędy sędziowskie nie przeszkodziły. Chociaż pewnie jakbyśmy im tyle włożyli, a sędzie by się zauważył trzech fauli przy golach, 2 spalonych i 2 "handbolów" to byś pewnie napisał, ze trzeba było włożyć im 10 to by żadne błędy nam nie przeszkodziły.
Jak Ty chcesz dyskutować, skoro nie czytasz tego, co ja piszę?Ja nie uważam, że w drugiej połowie zagraliście źle. Rzeczywiście, zrobiliście wiele, żeby to spotkanie wygrać.
A to masz jakieś dowody na potwierdzenie swojej tezy?To, że nawet Barcelona najbardziej efektowniej grający zespół na świecie, grając co 2 dni nie byłaby w stanie każdego rozbijać po 8-1.
Raczej zwyczajne pytanie, na które nie odpowiedziałeś.To jakaś prowokacja? Naskoczenie na plecy zawodnika, zagranie do zawodnika na pozycji spalonej ręką nazywasz szarpaninami? Nie no to musi być jakiś zart.



