Bosingwa >> Ferreira
Nie wiem co ten Carlo odpierdala, Bosingwa wszedł i odrazu zaczęło się atakowanie bramki.
Ja się już nawet na to mistrzostwo nie nastawiam, uciesze się z miejsca w pierwszej trójce. O mistrza walczą obecnie Man City, Arsenal i Man United. Mówię "walczą" bo i tak na 90% się skończy jak zwykle. Spodziewałem się dużo gorszego występu Jeffreya, a zagrał całkiem nieźle, mimo że przegrał walkę z Heskeyem przy tej bramce. Ramires drugi mecz z rzędu dobrze (nie spodziewałem się tego po nim), co się wiąże ze słabym Essienem niestety. Kalou jak zwykle wszedł, by pokazać światu swoje przekładanki i dryblingi. Niech tylko nikt mi nie wmawia, że Aston Villa była lepsza, bo z pewnością wcale tak nie było, typowy mecz na remis. W drugiej połowie zaczęliśmy dość dobrze konstruować atak pozycyjny. I co ważne, obyło się bez widocznych gołym okiem dużych błędów w defensywie. Chciałbym zobaczyć w najbliższym meczu taką jedenastkę:
(od lewej)
Cech - Cole, Terry, Ivanović, Bosingwa - Ramires - Lampard, McEachran - Malouda, Drogba, Sturridge
I bez opierdalania się, od pierwszych minut trzeba zaatakować, tak jak gdy przegrywaliśmy z AV, i bez bronienia wyniku w razie korzystnego rezultatu!



