Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Awatar użytkownika
niente
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 258
Rejestracja: 07 lis 2010, 17:56
Reputacja: 0

Re: Chelsea Londyn (zbiorczy)

Post autor: niente » 02 sty 2011, 17:34

Co prawda oglądałem spotkanie od 37 minuty, ale pewien obraz tego meczu mam. Jak włączyłem i zobaczyłem, że Chelsea prowadzi 1:0 to pomyślałem, że pewnie bramka samobójcza :D Szkoda tej bramki na 1:1, bo Ferreira chciał nabić piłkarza AV, a wyszło jak wyszło. Essien zawala już drugą bramkę w drugim kolejnym meczu. Nie wiem, co się z tym chłopakiem dzieje. Gol na 1:2 nie powiem, że po błędzie Brumy, no bo jak chłopak ma walczyć z takim kolosem jak Heskey. Był słabszy fizycznie i po prostu przegrał tą walkę. Inna sprawa, że wcześniej dał się ograć Cole. Gol na 2:2 przywrócił nadzieję, Drogba ze spokojem wpakował tą piłkę to siatki, mimo asysty kilku piłkarzy The Villans. Gdy Terry zdobył gola na 3:2 to wyskoczyłem z krzesła. Myślę: "Tak, kapitan strzela decydującą bramkę i to będzie punkt zwrotny w grze The Blues". A tu proszę, gol dla gości. Ładne dośrodkowanie, gol też ładny. Tak to jest, jak się czeka na gwizdek arbitra, a nie zajmuje się piłką.
Co do zmian, to na pewno na plus wprowadzenie Bosingwy. Nie rozumiem, dlaczego nie grał Portugalczyk od początku, ale znacznie ożywił naszą grę do przodu. Ferreira w ofensywnie kompletnie nie istnieje, nawet nie próbuje się włączać w takie akcje. Raz Drogba zagrał taką piłkę za obrońców, licząc, że będzie tak Paulo. A ten 10 metrów z tyłu.
Sturridge raczej niczym się nie wyróżnił. Przeciętny występ Anglika.
Kalou trochę pomachał nogami, ale generalnie mało z tego wyszło. Dla mnie liczy się efektywność, a nie efektowność.

Spodziewałem się porażki The Blues, tak więc z tego jednego punktu wypada mi się cieszyć. Widać, że Carlo nie ma żadnego wpływu na drużynę, nie potrafi zmotywować piłkarzy do lepszej gry. Mimo iż Chelsea konstruowała akcje, wymieniała podania (Lampard rozgrywał dzisiaj naprawdę dobry mecz, niektóre podania po prostu fantastyczne), to jednak widać, że nadal jesteśmy w kryzysie. Zapomniałem też dodać, że dobry mecz zaliczył Ramires (lepszy niż Essien), i nie wiem czemu został zdjęty z boiska.
W środę będzie bardzo ciężko pokonać Wolves. Porażki się raczej nie spodziewam. Albo remis, albo wymęczone 1:0. COME ON CHELSEA :!:

Wróć do „Anglia”