Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
niente
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 258
Rejestracja: 07 lis 2010, 17:56
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: niente » 02 sty 2011, 19:12

Problem w tym, że ty sam nie wiesz co piszesz. Najpierw prawisz o tym, że zagraliśmy słabo jak np.
No ale nie zmieniaj tematu, tylko ustosunkuj się do tego, co napisałem.
A potem opowiadasz, że jednak zrobiliśmy wiele by zdobyć trzy punkty to się zdecyduj.
Napisałem, że natknąłem się na komentarze kibiców Manchesteru (kilka stron wcześniej), zresztą, sam takie komentarze wygłaszałeś po tym meczu. I właśnie w tych komentarzach nie było mowy o słabej grze Manchesteru czy nawet o tym, że graliście 2 mecze w 3 dni. Rozumiesz? Czy jakoś prościej to wyjaśnić?
NIe każdy mecz da się wygrać różnica paru bramek, tak żeby błędy sędziego nie wpłynęły na wynik. I to wielbłądy z 93 minuty, przecież tego nie ma nawet jak odrobić(sic!)
Strzelam, że właśnie dlatego mecz piłkarski ma 90 minut.

Wilmore,
Błędy w piłce nożnej były, są i będą. Póki FIFA nie wprowadzi technologii, które pozwolą uniknąć wszelkich błędów i wypaczać wynik spotkań piłkarskich. Piszesz o złodziejach z gwizdkami. A ja bym tego tak nie nazywał. We Włoszech i w Polsce mieliśmy do czynienia z korupcją, być może dlatego w ten sposób postrzegasz arbitrów w tych krajach w ten sposób. To, że sędzia popełnia błąd nie znaczy, że należy go nazywać złodziejem, oszustem, itd. Taką osobą jest człowiek, któremu udowodniono winę (udowodniono sędziowanie na czyjąś korzyść, samemu na tym zyskując). Nie jestem żadnym sędzią, ale po prostu staram się zrozumieć tych ludzi.
Jest taka hipoteza, która mówi, że arbitrzy często sprzyjają zespołom lepszym, większym, potężniejszym. I tu się zgodzę. Tylko to nie działa tak, że przez cały sezon arbitrzy gwiżdżą dla Chelsea, a Wolves nie skorzystało na żadnej pomyłce arbitra. Mimo iż piłka jest niesprawiedliwa, to te błędy popełnione na korzyść zespołów z czołówki i z dolnych rejonów tabeli kiedyś się wyrównują.

Wróć do „Anglia”