Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
niente
Rezerwowy
Rezerwowy
Posty: 258
Rejestracja: 07 lis 2010, 17:56
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: niente » 04 sty 2011, 20:11

Wilmore pisze:
We Włoszech i w Polsce mieliśmy do czynienia z korupcją, być może dlatego w ten sposób postrzegasz arbitrów w tych krajach w ten sposób.
Nie, postrzegam arbitrów w tych krajach w ten sposób dlatego, że zarówno we Włoszech, jak i w Polsce, następowały serie decyzji na korzyść późniejszych mistrzów, dzięki którym tytuły zdobywały ekipy, które kilkanaście czy więcej punktów zawdzięczały arbitrom. Wspominane serie następowały po calciopoli czy okresie obejmującym aferę korupcyjną w Polsce. Gdyby pobili Cię na osiedlu raz, mógłbyś to uznać za przypadek, gdybyś padał ofiarą chuliganów co parę dni przez kilka miesięcy w końcu doszedłbyś do wniosku, że tu chyba działa jakaś zorganizowana grupa.
A jeśli oglądasz mecze w lidze włoskiej czy polskiej częściej, to powinieneś wiedzieć, że pewnych spotkań wygrać się po prostu nie da. Może być zespół w lepszej dyspozycji fizycznej, może dopasować taktykę do rywali, ale po kilku odpowiednich decyzjach sędziego każdy pęka w głowie. Sędziowie mają w swoich rękach narzędzia znacznie większe od najlepszego nawet piłkarza, by przesądzić o losach meczu, niewielu z nich niestety z tego korzysta. Hasła o tym, że będąc lepszą drużyną i tak w końcu wygrasz mecz/ligę to są po prostu marzenia ściętej głowy.

Ale to słowem offtopicu, nie chciałem wprowadzać bałaganu do tematu ManU.
Nie, nie zgodzę się z tym, co napisałeś. Sam gram trochę w piłkę (amatorsko), i być może to tylko moje nastawienie, a być może całego zespołu, że gdy widzę, iż arbiter zdecydowanie gwiżdże pod rywali (a takie sytuacje w niższych ligach często mają miejsce), to nie rezygnuję z walki, nie odpuszczam, tylko wręcz przeciwnie- dążę do tego, by pokazać temu Panu, że jednak swoimi decyzjami nie wspomoże rywali.

Wróć do „Anglia”