Xavi od jakiegoś czasu zjechał z formą, zbyt wolno rozgrywa, mało dobrych piłek posyła do przodu, notuje sporo strat. Jeśli dodamy do tego Keitę, który w tym sezonie gra cieniutko i pozostawienie na ławce Iniesty to mamy odpowiedź dlaczego mecz wyglądał tak jak wyglądał. Inna sprawa, że gdyby Villa z pięciu metrów nie główkował w bramkarza to pewnie mecz wyglądałby inaczej. Baskowie musieliby się odsłonić wcześniej.
Abidal fajnie się cieszył z gola, ładnie pokarał gospodarzy za buractwo na trybunach. Dla mnie ogromny szok.



