Cholera, kiedy zobaczyłem wynik, to nawet się nie ucieszyłem. Zazwyczaj po porażkach Chelsea poprawiał mi się humor, a teraz zupełnie nic. No bo...ile można przegrywać. Kiedyś na przegraną The Blues trzeba było trochę sobie poczekać, rywalizacja była zacięta do końca. Dzisiaj Chelsea ma 9 pkt straty i mecz więcej rozegrany. I jakoś mnie to nie cieszy, choć przecież powinno.
Nie wiem czy dobrym pomysłem jest wyrzucanie Carlo. Można łatwo popełnić błąd, tak jak było z pożegnaniem się z Mourinho. Taki kryzys to jeszcze nie koniec świata, można się z niego otrząsnąć. W zeszłym roku było mistrzostwo, powinno się o tym pamiętać przy rozliczaniu menedżera The Blues.



