niente pisze:Tak bym tego nie nazwał. Po prostu nie miałem ochoty oglądać kolejnej kompromitacji w wykonaniu Chelsea. W pewnym sensie jest to jakiś mój wyraz rozczarowania grą zespołu, protest, jeżeli można to tak nazwać. A po drugie, chyba nie muszę oglądać każdego meczu Chelsea? Żyję w wolnym kraju i robię to, co chcę. Akurat na wczorajszy wieczór wybrałem ofertę z The Emirates. I nie żałuję.emdżej pisze:Czyli oglądasz tylko wtedy, gdy drużyna jest formie? "Na dobre i na złe" pełną gębąniente pisze:Meczu z Wolves nie oglądałem, bo przyznam się szczerze, wiedziałem, że przegramy.
Cris7 pisze:
Jesteś taki Martin Luther King, tylko że biały?Mam nadzieję, że piłkarze wezmą sobie do serca Twój protest.



