Nie chodziło mi o przeszłość polskiej piłki nożnej a teraźniejszość.bartbuks pisze:Teraz to mnie rozbawiłeś. Jednym z najlepszych? Dobry to był Sobolewski, Kałużny, a nawet J.Bąk na DM, a Murawski jest co najwyżej solidny. Za granicą nigdy nie zrobi kariery, może przez swój charakter, dupowatość, ale w Ekstraklasie zawsze będzie się wyróżniał.
Patrz, a Villa zmarnował bardzo podobną sytuację.bartbuks pisze:A co mieli napisać? Odnotować jego obecność na boisku? Z Barcą miał setkę, którą lepiej wykończyłby niepełnosprawny na wózku. Koleś jest przeciętny i tyle. W pierwszym sezonie nie pokazał nic, dano mu szansę, bo Rubin wygrał ligę. W drugim cały team zawiódł, więc przyjdą na ich miejsce lepsi. Kto bogatemu zabroni? Takie jest prawo piłkarskiej natury.
Ja bym nie pisał, że Murawski gra bo jedni odeszli, jedni odeszli, a raczej trójkę tutaj wymienianych pożegnano bez większych czułości, przyszli inni. Pisanie, że gra bo ktoś odszedł wygląda śmiesznie, bo piszemy o drużynie która wydaje 20 ml na Carlosa Eduardo, tak samo mogli wydać po 5 na nowych zawodników w miejsce Murawskiego, a już z całą pewnością nikt by nie wystawiał go tak często jakby nie wierzył w jego umiejętności, przydatność czy zaangażowanie. To nie liga polska, gdzie gra się bez problemu w każdym spotkaniu niezależnie od prezentowanej wcześniej formy. Ruscy takich żegnają nawet nie patrząc ile za niego wcześniej zapłacili czy to milion czy 15...



