Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 08 sty 2011, 14:58

Te przeciągające się negocjacje czy to z Alvesem czy Sergio są trochę denerwujące. Ja się nie znam na takich sprawach, ale co daje fakt, że oni spotykają się co kilka tygodni o omawiają ponownie te same sprawy, nie wierzę, że czy dzisiaj czy za 3 tygodnie ktoś zmieni swoje warunki. Takie rzeczy powinny być dogadywane w przeciągu kilku dni, bo czas i tak nie gra ani pozytywnie w stronę klubu ani zawodnika. Sprawa kontraktu Busiego miała być formalnością, a wychodzi, że tak nie jest. Oby na koniec wyszło, że i Dani i Sergio w końcu te kontrakty podpiszą i będzie wreszcie spokój z tym.

Dzisiaj spotkanie z Depor. Spodziewam się absolutnie podstawowego składu i zwycięstwa, tak, żeby z jeszcze lepszym humorem spora część podróżowała w poniedziałek na galę do Szwajcarii. W środę Barca gra z Betisem i tam można dać kolejną szansę rezerwowym, bez przesady oczywiście, ale o tym w późniejszym terminie. Jedynego zawodnika spoza tej teoretycznie podstawowej 11, którego się spodziewam to Milito. Pep wspomniał, że po spotkaniu z Gabim ma dobre wrażenia, więc może jakoś doszli do porozumienia w kwestii pozostania Argentyńczyka. Teraz ma szansę na kilka występów i pokazanie Guardioli, że może na niego liczyć, bo nie ma co ukrywać, że rywale w najbliższej przyszłości nie powalają swoją pozycją. 2X Betis, Malaga i Racing na Camp Nou i nasz "pogromca" Hercules na wyjeździe, później przyjdzie Atletico, ale jest teoretycznie 7 spotkań gdzie Milito ma spore szanse na występy, a jeśli ma odejść to nie ma co trzeba dokoptować kogoś z Barcy B i mu dawać jakieś szanse w najbliższym czasie, bo po co ogrywać Gabiego skoro ten i tak ewentualnie będzie chciał odejść. Fontas czy Bartra mogą pograć czy to w CdR czy na CN z tym przeciwnikami. Jednak to się zobaczy, bo agent Argentyńczyka ma w przyszłym tygodniu dotrzeć do Barcelony.

Wróć do „Hiszpania”