Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Kluchman
Legenda Futbolu
Legenda Futbolu
Posty: 18616
Rejestracja: 30 kwie 2006, 19:06
Reputacja: 2439
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Real Madryt (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Kluchman » 09 sty 2011, 13:35

Dziwny wniosek. Rezerwowych nie ma się po to, by wystawiając prawie całkowicie drugi skład, w tym wielu zawodników, którzy nie grają prawie wcale albo są po kontuzjach nie było widać większej różnicy w porównaniu z podstawowym składem. Rezerwowi mają tak dobrze funkcjonować przede wszystkim wtedy, kiedy gra ich tylko kilku. Coś więcej na tym etapie pracy Mourinho jest niemożliwe. Poza tym, wyciąganie wniosków po meczu z Levante, w którym wysiłek był po prostu całkowicie zbędny, jest co najmniej dziwne. Ronaldo był już kontuzjowany przez kilka miesięcy w ubiegłym sezonie i Real jakoś nie zginął, choć oczywiście stracił parę punktów. Każda drużyna odczułaby w mniejszym lub większym stopniu stratę piłkarza tej klasy, nie znaczy to jednak, że od razu zacznie przegrywać. Real ma kontuzjowanego Higuaina i jest to naprawdę poważny problem, więc tyle wystarczy.

Ciekawi mnie ten mecz z Villarreal. Co prawda Real na Bernabeu zazwyczaj sobie z nimi radzi (jeszcze nigdy goście nie wygrali, a i remisować rzadko im się udaje), a ponadto Villarreal jest trochę osłabiony, ale i tak może nie być łatwo. Pewnie będą chcieli grać piłką, co jest o tyle dobre, że będzie można ich kontrować, a w asekuracji tak dobrzy jak Barcelona nie są. Najważniejsza będzie dobra gra Xabiego i Lassa, bo muszą ładnie zawalczyć o środek. U siebie Real ten mecz musi po prostu wygrać i tyle. Jak nie wygra to w tej lidze Barcelona będzie miała prawie pewne mistrzostwo. Jestem dobrej myśli.

EDIT:

I jak możesz, to skończ już linkować do tego mocno przeciętnego bloga. Zdecyduj się czy chcesz dyskutować, czy spamować.

Wróć do „Hiszpania”