Oglądając ostatnie 2 mecze LFC nie da się ukryć, że Steven biegał za 3, walczył za całą drużynę i stwarzał wrażenie, że tylko jemu zależy na wynikach. Jak mecz z Blackburn - gol, faul na nim, przestrzelony karny. Na pewno w jakiś sposób facet się frustruje, bo jako wychowanek nie może znieść upokarzających wyników Liverpoolu.Cris7 pisze:Nie rozumiem też pytania "po co Steven to zrobił?" A to pierwszy raz puszczają mu nerwy przy złym wyniku? Facet jest mega ambitny i często nie wytrzymuje.



