Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Daaaamian
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7708
Rejestracja: 23 lip 2007, 2:20
Reputacja: 0

Re: Manchester United (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Daaaamian » 10 sty 2011, 19:52

MGiggs, nie spodziewałem się niczego innego, ale akurat Ciebie z bandą pojebów jak autor tego artykułu czy popierający go w komentarz użytkownicy tego serwisu, nie mam zamiaru utożsamiać.

Krew człowieka zalewa jak czyta się coś w stylu:
Ich hymn to parodystyczna kopia zaśpiewajki Celtiku, ich obecny menedżer – to zarośnięty mchem typ siedzący od 10 poprzednich lat na emeryturze. Liderem tej zgrai jest bandyta, który próbował w niedzielę rozpruć naszego piłkarza – Michaela Carricka, a dwa lata temu osadzono tę szuję w areszcie za rozróbę wszczętą w miejscu publicznym. Za gwiazdę robi tam połamaniec Torres. W ich mieście mówi się dziwnym językiem, podobnym do slangu używanego w filmowym klasyku – „Locie nad kukułczym gniazdem” – pohukiwania i jęków. Tamtejsza ludność słynie na całą Anglię ze złodziejstwa i okradania nawet własnych piłkarzy. Od ćwierćwiecza powszechnie uznaje się, że ulubioną rozrywką liverpoolczyków jest mordowanie kibiców innych drużyn dla zabawy, jak również to, że jeśli nie są w stanie normalnie wejść na mecz, dostaną się na trybuny po trupach swoich! Wszędzie szukają winnych własnych niepowodzeń.
Właśnie ten fragment, a przede wszystkim słowa "jeśli nie są w stanie normalnie wejść na mecz, dostaną się na trybuny po trupach swoich", może wyprowadzić człowieka z równowagi. Oczywiście nie tylko wklejony fragment to popis autora artykułu, ale na wrzucanie reszty szkoda czasu.

Wróć do „Anglia”