Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Awatar użytkownika
Dr.Football1
I Don't Need No Doctor
I Don't Need No Doctor
Posty: 29555
Rejestracja: 24 paź 2009, 22:51
Reputacja: 1668
Lokalizacja: Bruksela
Kontakt:

Re: Atletico Madryt (zbiorczy)

Post autor: Dr.Football1 » 10 sty 2011, 22:58

Szkoda,ze Atletico musi zagrac najgorszy mecz w sezonie,zeby temat sie troche ozywil :wink:
A tak bardziej przyziemnie. W pomocy macie niesamowitą dziurę, choć nie przewiduje 7:0. Hercules zaczyna się bawić, kombinować, co raczej nie wróży ostrego strzelania w 2 połowie.
Jezeli w srodku pomocy graja pilkarze pokroju Mario Suareza to nie ma co sie dziwic,ze jest dziura. Mam nadzieje,ze Elias bedzie w stanie to wszystko poukladac,bo na razie wyglada to tragicznie.
a ja się o to modlę
Spadaj :P Kiepskie wyniki to nie wina Quique tylko waskiej kadry w ktorej obecnie jest gora 10 pilkarzy nadajacych sie do gry na tym poziomie. Mam nadzieje,ze Cerezo nie pojdzie na latwizne i nie zrobi czegos czego potem wszyscy na Calderon beda zalowali.
Salvio w Benfice jeździ w każdym meczu rywali aż miło, po sezonie będzie świetny skrzydłowy, ale... może się okazać że wylądujecie poza pucharami chociaż pewnie Espanyol spuchnie.
Boli to tym bardziej,ze jego miejsce non-EU zajmuje najwieksze posmiewisko ostatniego dziesieciolecia - Diego Costa. Nie moge sie doczekac powrotu Argentynczyka. A co do puchniecia to Atletico puchnie juz teraz...
Ciekawe czy brak LM będzie oznaczał odejście Kuna
Po meczach takich jak dzisiejszy robi mi sie go naprawde zal. Niby podpisal nowy kontrakt i jest z klubem emocjonalnie zwiazany,ale granie u boku Costy czy Mario musi go niesamowicie meczyc i wkurzac.
Benitez wolny na pewno chciałby wrócić do Hiszpanii , do tej pory nie moge odżałować tego SPE bo Atletico jest daremne nie po raz pierwszy w tym sezonie . Swoją drogą to ten Benek to chyba nie taki głupi pomysł
Nie kop lezacego :P

Wróć do „Hiszpania”