ja z niedzieli na poniedziałek nie spałem w ogóle. Kimnąłem się wczoraj o 18 a wstałem dzisiaj o 1 w nocy ... obudził mnie dźwięk potłuczonego szkła (brat chlał na chacie). Oglądałem 'Londyńczyków' do 6 rano i poszedłem do szkoly.
W szkole o 13 biłem się z kumplem z klasy i wyjebał mi bark. Pogotowie po mnie przyjechało o 16 wpadłem na chate, zamówiłem se kabab z pizzeri, dałem gościowi 6 pln napiwku bo jest spoko i zawsze przywozi mi z kalli.
Teraz oglądam ostatni odcinek Londyńczyków, i mam jeden warunek
Albo gramy teraz albo ide spać bo już mam za dużo tego na głowie



