Ja mam kompletnie odmienne zdanie. Znaczy może nie tak kompletnie, ale jednak inne.
Tylko Messiemu dzisiaj zależy? Bo spartolił tyle okazji? Dobrze, że przynajmniej jedną wykorzystał bo mocno się już frustrowałem pod koniec.
Iniesta robi swoje. Villa pyerdoli swoje. Pedro w porządku, ale nie miał okazji pod bramką rywala. Busquets początek taki sobie, ale potem lepiej. Alves dużo strat. Pinto jak zwykle w pucharze daje radę.
Betis groźnie kontruje, ale w tyłach dają nam tyle miejsca, że powinniśmy już prowadzić znacznie wyżej. Niestety bramkarz rywala robi cuda albo my obijamy słupki tudzież przewracamy się w decydujących momentach.
Generalnie przy takiej nieskuteczności jest żal bo nie po to się wystawia taki skład, aby osiągać taki wynik, ale liczę na to, że coś jeszcze wturlamy...
Co nie zmienia faktu, że decyzji o oddelegowaniu Thiago i Bojana na trybuny nie za bardzo rozumiem. Affelay może dostanie szansę jeżeli coś ustrzelimy w miarę szybko w drugiej połowie.


