Ha ha ha !!! Ciekawe, czy teraz Wenger bedzie stekal, ze gol padl po spalonym. Jesli juz to minimalny spalony.
Jestem kibicem Ipswich mieszkajacym w Anglii i dzisiejsza noc pozostanie niezapomniana. Wenger i jego pseudogwiazdeczki mysleli, ze mecz wygraja tysiacami podan i bez zbytniego wysilku. To sie troszke zdziwili. Wstyd dla nich bylo przegrac, bo mamy bardzo zly sezon w Championship.
Za 2 tygodnie bede na Emirates, juz mam bilet. Pewnie Arsenal nas rozjedzie, moze kolejne 7-0 tak jak w miniona niedziele, ale trudno..... wazne, ze dzis dostali za swoje, za zlekcewazenie przeciwnika.



