1. Wyspa tajemnic - zawsze kibicowałem temu filmowi, thriller w latach 50tych, w szpitalu/więzieniu dla obłąkanych. Brzmi jak ideał i jak dla mnie najlepszy film ubiegłego roku (z tych które oglądałem). DiCaprio zagrał na miarę Oskara, którego oczywiście nie otrzyma. Jak zawsze po genialnych rolach. Scenariusz, muzyka, scenerie, wszystko naprawdę na medal. Bardzo przypadła mi do gustu końcówka. Niby wszystko wiadomo, ale jak ktoś chce wierzyć w inną wersję historii ma do tego prawo. Jedyny mankament który mam do filmu (albo raczej do siebie) to sam gatunek. Spodziewałem się trzymającego w napięciu dreszczowca, dostałem film psychologiczny najwyższej próby. Scorsese trzyma wysoki poziom Infiltracji.
2. Incepcja - wychwalana ponad miary nie zrobiła na mnie takiego wrażenia jak Wyspa Tajemnic. Bardzo dobry film, ale nic ponad to. Przeczytałem opinie, że DiCaprio nie wyszedł jeszcze z roli Teddy'ego i coś w tym jest. Sam pomysł bardzo fajny, oryginalny. Nolan zadbał o spójność całej historii ale parę niedoróbek jest niestety. Daje nobla montażyście, że się nie zachlastał przy tym filmie
Z nowych polecam "Fightera" (Mark Walberg, Bale, premiera marzec) oraz - jak ktoś lubi klasyczne bajki mistrzów z Disneya - "Zaplątanych".



