Już się tak nie ekscytuj.Portman pisze:Wenger i jego pseudogwiazdeczki
Fakty są jednak niezaprzeczalne. Zagraliśmy jeden z gorszych meczów w tym sezonie i kropka. Co prawda jak zobaczyłem skład to pomyślałem, że wszystko pójdzie łatwo, gładko i przyjemnie i pierwsze minuty mnie w tym utwierdzały, ale potem... katastrofa. Chłopaki przyjechali jak na jakiś sparing a nie półfinał rozgrywek pucharowych. Arszawin totalnie zagubiony (jak dla mnie nie powinien otrzymać nowej umowy), Fabregas strasznie niedokładny, co druga piłka praktycznie stracona. Bendtner na początku fajnie zagrał piętą i to był właściwie koniec jego dobrej gry. Dostał dwie okazję do powalczenia o swoje miejsce w składzie i nie skorzystał. Teraz powinien się z trzy razy zastanowić zanim będzie się domagał częstszej gry. Denilson i Eboue też jakby od niechcenia. Wyjdziemy, poczłapiemy trochę po boisku i jakoś to będzie. No to im całkiem nieźle wyszło.
Rękami i nogami podpisuje się pod tym co napisał wyżej Magnum. Djourou w końcu gra to na co go stać i to czego po nim oczekiwano. Twardo i pewnie. Był tam gdzie być powinien i w dodatku asekurował kiepsko grającego Koscielnego (jakby strzelił tego samobója to byłaby piękna brameczka
Dobrze, że na WHU wrócą Robin i Samir. Taki odpoczynek w tym gorącym okresie powinien im wyjść na dobre.



