Panownie trochę mylicie pojęcia. Dlaczego niby Preziosi roztrwonił 150 mln w ostatnich latach? W jaki sposób można ocenić, że te pieniądze zostały roztrwonione? Moim zdaniem Preziosi to przede wszystkim biznesmen, a Genoa jest dla niego całkiem dobrym biznesem, który pozwala zarabiać nienajgorzej na sprzedaży piłkarzy. Gdyby miał mocarstwowe zapędy w kwestiach sportowych, to raczej nie robiłby takiej rotacji ze składem co sezon i nie wyprzedawałby najlepszych graczy. Genoa jest ligowym średniakiem i jemu to chyba odpowiada, a sprzedaż kolejnych piłkarzy przynosi całkiem sensowne zyski. Można to też zauważyć, jeśli weźmiemy pod uwagę piłkarzy jakich kupuje. Zdolni, często bardzo młodzi juniorzy, którzy nie mają miejsca w lepszych drużynach; piłkarze po przejściach, często po kontuzjach, którzy w Genoi mają możliwość odbudowania formy, oraz wybijający się piłkarze ze słabszych piłkarsko lig (Portugalia, Argentyna, Bałkany), których udaje mu się stosunkowo tanio kupić. Jeszce jedną opcją jest ostatnio często stosowane branie młodych graczy na współwłasność, co w dłużej perspektywie wydaje się również niezwykle opłacalne.
Tak jak wspomniał Wilmore, Preziosi potrafi być twardym negocjatorem i raczej można powiedzieć, że sprzedaje swoich graczy relatywnie drogo w stosunku do ich aktualnej wartości. Genoa jest klubem, z którego można kupić każdego, trzeba tylko zapłacić tyle ile sobie zażyczy Preziosi - prosta piłka. Ceny nie są jakieś z kosmosu (chociaż są często wysokie) i dlatego każdego okienka ktoś z tej drużyny odchodzi.
Milan teraz szuka lewego obrońcy, Coentrao jest drogi i wydaje się być bliżej Realu niż Milanu, więc Galliani spogląda w stronę Criscito. Preziosi mówi okej, chcecie go, to dajcie 10-15 mln i jest wasz, nie będę robił problemów z transferem.



