Roztrwonione. Latwo powiedziec dla kibica Juve,Interu czy Milanu. Zapominacie chyba,ze to 'tylko' Genoa i dla nich znalezienie godnego zastepstwa dla np. Milito graniczy niemalze z cudem. Powiedzmy,ze dzisiaj Krasic odchodzi za 50 mln do Barcy. Serb w tym momencie znaczy dla Juve tyle samo co swego czasu Argentynczyk dla Genoi. I teraz jest pytanie: czy Bianconeri majacy dwukrotnie wyzsze mozliwosci transferowe (renoma klubu takze sie liczy) od razu znalezliby godnego zastepce ? Watpie. To samo tyczy sie Interu i Eto'o czy Milanu i Pirlo. Preziosi jednak sie staral i trzeba otwarcie przyznac,ze mial wyjatkowego pecha. Szukal po Portugaliach,Argentynach,Serbiach i innych bogatych w dobrych pilkarzy miejscach. Kupywal zawodnikow o ktorych bily sie najwieksze europejskie firmy i niestety zazwyczaj wychodzil na tym kiepsko,bo okazywalo sie,ze Palacio,Veloso czy Zapater to cienie graczy ze swoich rodzimych lig.A 150 mln zostało roztrwonione bo Genoa te pieniądze wydała i nie ma tego efektu.
Jedyne co mi sie w Preziosim nie podoba to zbyt latwe pozbywanie sie gwiazd. Ok,Wilmore ma racje mowiac,ze Milito i spolka poszli za dobra kase,ale czy o to tak naprawde dla prezydenta Gryfonow chodzi ? Chce budowac potege czy jednak dla niego to swietny interes na ktorym zbija kokosy,a Genoa w srodku tabeli w ogole nie razi go w oczy ? Mi sie wydaje,ze on popada ze skrajnosci w skrajnosc,bo niby sprzedaje Motte,Borriello,Milito,a potem kupuje Veloso,Rafinhe,Palacio... Cholera wie co mu w glowie siedzi.
A tak na marginesie to mysle,ze jezeli Preziosi nie sprzedawalby gwiazd to i nie kupowalby Acquafrescow i innych leszczy. Wyszedlby na zero,a Genoa deptalaby teraz po pietach Napoli i reszcie stawki



