A to nie Djourou podawał? Ogólnie chyba za bardzo go chwaliliście i zapeszyliście, bo dzisiaj był bardzo niepewnym punktem defensywy. Ale obrona gospodarzy była słabsza. Nie popisała się przy bramkach w pierwszej połowie, a faul Bridge'a był już zupełną głupotą. Arsenal nie zagrał wielkiego spotkania, ale nie musiał. Spokojnie wygrał niedużym nakładem sił, gdyż West Ham dzisiaj wręcz statystował "Kanonierom" na boisku.MGiggs pisze:podanie Eboue do bramkarza.


