Tak, to był Djourou emdżej. Myślę jednak, że Djourou musiał "niańczyć" Eboue przez większość bo ten zapuszczał się głęboko przez co Szwajcar mógł niepewnie interweniować. Fakt, że nie grał tyle meczów z rzędu i to w tak krótkim okresie czasu od prawie 2 lat na pewno na to wpływa - zmęczony jest, można trenować ale to nie to samo.
Teraz złe wieści. Vermaelen w wywiadzie dla belgijskiej prasy powiedział, że musi poddać się operacji. Najwcześniej do gry wróci w marcu. Znając życie to bardziej jak Van Persie w poprzednim sezonie - kilka meczów pod koniec. Wenger, kupuj obrońcę, bo nie ma na co czekać.



