Jestem ciekaw co by to było jakby w czasach mitycznego Dream Teamu Cruyffa istniał internet i to forum, ile złości wylewano by na drużynę, która mistrzostwo zapewnia sobie w ostatniej kolejce (często fartem), po drodze tracąc punkty w 1/3 kolejekUrgi pisze:Jakich to lat dożyłem, że się marudzi po 4-1Do tego 'podobno' w miesiącu, w którym mieliśmy mieć największy spadek formy
Liczę na absolutnie mega rezerwowy skład na Betis. Nie chce widzieć, żadnego zawodnika z pierwszej 11. Choć Pep pewnie wsadzi kilku i powie że to przez szacunek do przeciwnika
O meczu padło już chyba wszystko. Przy golu dla gości mógł lepiej zachować się Villa, który zamiast podskoczyć schylił głowę o co chyba pretensje miał Valdes. Pochwała dla Abidala, który na początku meczu oddał bardzo groźny strzał, a wcześniej zawsze w takich sytuacjach szukał podania. W drugiej połowie tempo gry siadło bardzo, szkoda że Pep tak długo zwlekał z wprowadzeniem Bojana i Afellaya, mógł to zrobić w okolicach 60-70 minuty.
4 punkty



