Wczoraj kolejny świetny mecz Barcelony. W drugiej połowie już nie narzucaliśmy takiego tempa gry, czego konsekwencją był ten jeden stracony gol. Na szczęście za chwilę chłopaki wzięli się do gry i strzelili czwartego gola, a gdyby Barca tyle się nie bawiła, to tego piątego gola także by zdobyła, a były ku temu okazje.
Szkoda, że Pep wczoraj tak późno wprowadził Afellaya oraz Bojana. Mam nadzieję, że z Betisem od pierwszych minut zagra Holender oraz Thiago.
Pod nieobecność Alvesa okazję do zaprezentowania się będzie miał Adriano, który wczoraj zagrał całkiem dobrze, miał nawet kilka ciekawych rajdów z piłką. które wzbudziły panikę w szeregach Malagi.



