Stek bzdur. Silva jest gwiazdą ligi? Nie przypominam sobie żadnej jego akcji. Arteta? Jest uważany za bardzo dobrego zawodnika, nic więcej. Tevez to jeden z najsilniejszych napastników na wyspach, nie ma co się dziwić że dobrze sobie radzi. To że jest z Argentyny nie oznacza że nie wie co to jest siłownia. A Nani to myślisz że jedzie na bobofrutach? Gość może nie imponuje siłą, ale też na pewno nie odstaje od innych pomocników. A Arsenal o którym wspomniałeś to drużyna, która w 2004 roku miała zupełnie inny skład, grała zupełnie inną piłke. Wszystko mieli poukładane i co ważne, mieli klasowych wykonawców. Henry, Freddy, Vieria i inni. Nie ma porównania do dzisiejszej drużyny (sorry Fieldy). Naprawdę, napinki nie wiadomo z czego fanów dumy powalają.miguel indurain pisze: mysle sobie, jakim cudem w lidze gdzie grają "prawdziwi mezczyzni" najwiekszymi gwiazdami, lub jednymi z najwiekszych, są Modrić, Arteta, Silva(!), Tevez, Nani, Nasri czy Cesc? przeciez maluchy sa podobno "deptane" przez brutalnych obroncow z mocarnego Stoke? jakim cudem w lidze gdzie grają "prawdziwi mezczyzni" od 10 lat zespol ktorego gra oparta jest na technice i grze po ziemi, czyli Arsenal, jest nonstop w legendarnym "top4", przy tym kilka razy wygrywajac trofea? ba! raz nawet bedac niepokonanym przez caly sezon!



