Chłopie jebnij się w łeb i tyle. Następny z grona "upadający, symulujący Messi w swoim stylu". Już jeden tu starał się wpisywać mase bzdur, że Leo przy każdym kontakcie leci do sędziego i gestykuluje, a na poparcie swojej tezy miał gówno. Tak samo z Busquetsem jedna sytuacja, a został sklasyfikowany jakby robił to co mecz, sklasyfikowany oczywiście przez debili, bo inaczej tego uznać nie można. Zresztą kiedy trafił do jakieś 11 roku to było to można dostrzec.Babel pisze: Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.
Jednak spoko ja jako zapatrzony kibic Barcelony nie powinienem o tym pisać. Tylko prawdą jest fakt, że daje sobie ręce odciąć, że np. w Interze niektórzy częściej zwijali się jakby im lewatywę robiono chwilę wcześniej w jednym sezonie niż Messi przez ostatnie 3 sezony.
Co do ligi angielskiej, jedno co mnie zastanawia i to pisałem już niejednokrotnie, po co oni ściągają tych przeciętniaków z La Liga. Fakt, że z defensywnego pomocnika zrobiono tam w czołowym zespole gościa odpowiedzialnego za ofensywę zmasakrował moją opinię i spojrzenie na Premiership. Ba ten gościu(wiadomo o kogo chodzi) radzi sobie lepiej niż horda przepłaconych Anglików znających tą ligę na wylot i uważanych za dobrych/ niezłych przyzwoitych.



