Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 17 sty 2011, 17:30

Babel pisze: Gdzie sa te slady korkow gdy Del Horno po prostu wbiegl taktycznie na Messiego? Faul byl, zolta kartka, ale co z tymi sladami na udzie? I co z Messim który w swoim zwyczaju zwija sie jakby mu ktos lewatywe zrobil chwile wczesniej? Dajcie sobie spokoj z tymi brutalami "wloskimi" czy "angielskimi" polujacymi na Messiego, bo to juz nawet nie jest zenujace.
Chłopie jebnij się w łeb i tyle. Następny z grona "upadający, symulujący Messi w swoim stylu". Już jeden tu starał się wpisywać mase bzdur, że Leo przy każdym kontakcie leci do sędziego i gestykuluje, a na poparcie swojej tezy miał gówno. Tak samo z Busquetsem jedna sytuacja, a został sklasyfikowany jakby robił to co mecz, sklasyfikowany oczywiście przez debili, bo inaczej tego uznać nie można. Zresztą kiedy trafił do jakieś 11 roku to było to można dostrzec.
Jednak spoko ja jako zapatrzony kibic Barcelony nie powinienem o tym pisać. Tylko prawdą jest fakt, że daje sobie ręce odciąć, że np. w Interze niektórzy częściej zwijali się jakby im lewatywę robiono chwilę wcześniej w jednym sezonie niż Messi przez ostatnie 3 sezony.
Co do ligi angielskiej, jedno co mnie zastanawia i to pisałem już niejednokrotnie, po co oni ściągają tych przeciętniaków z La Liga. Fakt, że z defensywnego pomocnika zrobiono tam w czołowym zespole gościa odpowiedzialnego za ofensywę zmasakrował moją opinię i spojrzenie na Premiership. Ba ten gościu(wiadomo o kogo chodzi) radzi sobie lepiej niż horda przepłaconych Anglików znających tą ligę na wylot i uważanych za dobrych/ niezłych przyzwoitych.

Wróć do „Hiszpania”