Wszystko o czym wspomniałeś jest dla mnie tyle samo warte. Na pewno nie będę chwalił nikogo za faule. Oczywiście mówimy o wymiarze długofalowym a nie pojedynczych zagraniach.Babel pisze:A co jest uzasadnione moralnie? Brak podjecia walki czy odpuszczanie, bo przeciwnik jest i tak lepszy lepszy. A moze turlanie sie po faulach i liczenie ze arbiter nabierze sie na "efekt aktorski"?
Sędziowanie niestety często wygląda tak, że zawodnik musi się przewrócić, aby arbiter gwizdnął przewinienie. Musi udawać 'urwanie nogi', aby sędzie dał zasłużony kartonik. Utrzymywanie się na nogach za wszelką cenę jest niestety nieopłacalne bowiem ile takich prób przyniesie wymierną korzyść? Niewiele.
Messi absolutnie nie jest kryształowy. Niejednokrotnie dawał przykład swojego 'człowieczeństwa' Co nie zmienia faktu, że gdyby się kurczowo trzymać przepisów i gwizdać jednakowo w każdym meczu to należałoby gwizdać przewinienie przy 80% (liczba z dupy, ale starałem się nie przesadzić) prób odebrania mu piłki co zabijałoby grę. Na sto fauli można znaleźć co najmniej 20 absolutnie chamskich, perfidnych, nie mających nic wspólnego z fair play a jednak arbitrzy nie mogą latać z kartkami na wierzchu i to jest zrozumiałe. Natomiast kiedy Leo coś przeskrobie i nie zostanie należycie ukarany to jest wydarzenie na miarę pierwszych stron.
Twoje linki to żaden alternatywny świat. Jedynie przykłady przewinień Leo przy czym na każde można odpowiedzieć dziesięcioma faulami w drugą stronę, ale po co?
Messi gra w piłkę najlepiej na świecie. Poza tym to człowiek i nie uważam, aby był świętym wśród grzeszników, ale i nie ja odpalam dziwne tematy do dyskusji.


