Gdy zatrudniał Bosa, to z polecenia Leo. Wcześniej naciskał na Beenhakkera i chciał, aby ten osobiście pomógł mu budować zespół, lecz z tego co dowiedziałem się Leo odparł, że ma jeszcze dużo pracy w Feyenoordzie, więc temat odpada. Teraz oczywiście nie zdziwię się jak dziadek zakotwiczy w Warszawie i znów zamieszka w Sheratonie.czeher pisze:moze Wojciechowski by go zatrudnil



