Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Awatar użytkownika
Jarzinho
Gwiazda
Gwiazda
Posty: 7953
Rejestracja: 20 gru 2005, 20:56
Reputacja: 16
Lokalizacja: ......

Re: F.C. Barcelona (zbiorczy) (cz.2)

Post autor: Jarzinho » 19 sty 2011, 14:19

Babel pisze:Tez mam dla Ciebie rade: czytaj z czym polemizujesz. Nigdy nie pisalem, ze Messi jest symulantem (czasem mu sie zdarza, raczej nie czesciej niz robia to inni). Natomiast Messi swietnie aktorsko wykorzystuje fakt ze jest szybki, ze jest gwiazdorem, do którego powstrzymania potrzeba fauli. W takich sytuacjach sie go chroni i wystraczy troche polezec by sedziowie reagowali ostrzej. Gdyby w tej sytuacji z Del Horno nie padl jak rażony gromem to Chelsea kontynuowała by mecz w 11, gdyby na jego miejscu byl tam jakis Motta to moze nie byloby nawet zoltka.
Pisanie, że to w stylu/ zwyczaju Leo wszystko mówi. Nie ma zawodników, którzy nie symulują, nie dokładają od siebie. Inna sprawa, ze wielu myśli, że jak ktoś jest kopany i upada to myśli, że naciąga. Inni z kolei wygłaszali opnie, że Messiemu nic się nie stało po starciu z Ujfalusim, bo przecież grał. To nic, że jak schodził miał opuchliznę powiększającą o 100%. Skoro grał to tak naprawdę Czech mu nic nie zrobił. Diarra z Ramosem także mu nic nie zrobili. Ba najlepszym przykładem symulki Leo jest faul Chivu na nim, po którym Jose dość dobitnie pokazał jak bardzo Argentyńczyk symuluje. Faul czy żółtko było tak ewidentne, że tylko debil nie mógł tego dostrzec.
Jedna sprawa to symulowanie a druga to naciąganie. Po co Motta czy Carvalho uderzali. Dali pretekst. Nie pochwalam, nigdy tego nie pochwalałem, ale z głupoty innych trzeba korzystać.
Ja tylko chciałem podkreślić, że idiotyzmem jest pisanie, że Messi to symulant i na siłę naciąga sędziów. To brednie jakich mało, poszczególne sytuacje mogą dowieść, że np. Maxi Lopez to wybitny snajper w SerieA, a Lass to światowej klasy defensywny pomocnik, a Alvesowi w spotkaniu z Chelsea wychodziły dośrodkowania.
Kolejna sprawa, że opinia zrobiła z Leo zawodnika miękko grającego i po starciu z Maiconem nastało wielkie oburzenie. Coś w deseń twardości w grze lidera obrony Chelsea- Terry'ego jak Ronaldinho przepchał go najłatwiej fizycznie jak się dało. Pozory mylą. Tyle bo nie miałem czasu na pewną część odpowiedzieć.

E:
MGiggs pisze:Jarzinho z Yaya to masz tak durny argument że głowa boli.Niejaki B.Valero który świetnie sobie radzi w Villarealu na pozycji DM, świetnie sobie radził w Mallorce w tamtym sezonie, był najwiekszym niewypałem transferowym w historii WBA.Grał tragicznie a środek pomocy dowodzony przez niego doprowadził do 20 miejsca w tabeli i wypożycznia.Tak tak, słaby gracz WBA ,zespołu który zająl 20 miejsce jest jednym z lepszym srodkowych w PD :mrgreen: .Jak mi to wyjaśnisz?
Dm to oznacza defensywny pomocnik? Jeśli Borja takim jest no to dobrze się na nim poznano. Jak tylko zadałem pytanie po co min. takiego zawodnika kluby z Premiership kupują.

E2:
Nie pieniądze zrobiły tylko i wyłącznie z City-czołową ekipę z Premiership. Wyniki na to także wskazują. Wyniki osiągane z Zabaletą, podobno z niespecjalnie dobrym Silvą i Toure jako rozgrywającym.

Wróć do „Hiszpania”